zapomniałam sie
zapomniałam się bardziej niż to możliwe
jak to możliwe ?
jak popękana ostrość zdarzeń
jak ironia nietrwałości
jak obcowanie
z niewidzialnym symptomem braku
dokonałam rozbioru logicznego
moich słabości
odkryłam mapę
połączeń nerwów
upływającego czasu
i...
znalazłam obietnicę powrotu
spokój nieprzemilczenia
punkt zwrotny
w mojej
poukładanej we fragmenty
rzeczywistości
znowu nic o niej nie wiem
wracam
żeby zapomnieć o niej wszystko
niedziela, 2 marca 2008
Subskrybuj:
Posty (Atom)