znalazłem Twój kadr
wypatrując tej jednej milionowej,
która czyni różnice
mój oddech mierzony był
przestrzenią czasu pomiędzy migawkami
w takiej ciszy
czuję jak coś Twojego
głęboko we mnie rezonuje
to jak energia początku
wspinam się wtedy na palcach
żeby widzieć więcej, mocniej, bardziej
i nagle pojawia się ten moment
bliskości OBIEKTYWnej,
w której światło staje po mojej stronie
TERAZ!
patrz na mnie -
czyli w obiektyw...
poniedziałek, 14 stycznia 2008
sobota, 5 stycznia 2008
Wrocław
20:30
rynek
zostawiam tu odcisk swojego czasu
pomiędzy brukowaną uliczką
a placem utkanym z kwiatów
pomiędzy wiosną oczekiwań
a jesienią złudzeń
pomiędzy krótkim oddechem
a szybką myślą, że
może dziś się spełni...
20:40
rynek
na jednym z kafli została cisza
zamknięta w niecierpliwym stąpaniu
stóp moich ...
rynek
zostawiam tu odcisk swojego czasu
pomiędzy brukowaną uliczką
a placem utkanym z kwiatów
pomiędzy wiosną oczekiwań
a jesienią złudzeń
pomiędzy krótkim oddechem
a szybką myślą, że
może dziś się spełni...
20:40
rynek
na jednym z kafli została cisza
zamknięta w niecierpliwym stąpaniu
stóp moich ...
piątek, 4 stycznia 2008
zaszeleść sobie...
kiedy stawiasz kroki niepewnie
jakby ich dźwięk zakłócał
błogą ciszę...
o czym myślisz ?
boisz się, że gdy się odważysz
na zawsze stracisz ciszę przemijania
schowaną w bezszelestnym kącie
myśli Twoich...?
i co teraz ?
tkwisz w pułapce bezszelestnych ruchów wyobraźni, która
burzy spokój ?
budzi zmysły?
rodzi ruch bezszelestnych nadziei
ułożonych na orbicie Twoich
szeleszczących pragnień ?
nie ma ciszy
w bezszelestnej wyobraźni ...
jest hałas spokoju
zmącony cichą nutą oczekiwań...
jakby ich dźwięk zakłócał
błogą ciszę...
o czym myślisz ?
boisz się, że gdy się odważysz
na zawsze stracisz ciszę przemijania
schowaną w bezszelestnym kącie
myśli Twoich...?
i co teraz ?
tkwisz w pułapce bezszelestnych ruchów wyobraźni, która
burzy spokój ?
budzi zmysły?
rodzi ruch bezszelestnych nadziei
ułożonych na orbicie Twoich
szeleszczących pragnień ?
nie ma ciszy
w bezszelestnej wyobraźni ...
jest hałas spokoju
zmącony cichą nutą oczekiwań...
pomarańczowy
pomarańczowy
smak
uśmiech
dystans
ciepło letniego popołudnia
stłumiony okrzyk radości
z zastanej rzeczywistości
energia-synergia
dwóch świateł
odległych o milimetry kilometrów
lat świetlnych
bezwiednych
naturalnie połamanych
w miejscach bez końca i początku
na dobre życie... - bycie ...
smak
uśmiech
dystans
ciepło letniego popołudnia
stłumiony okrzyk radości
z zastanej rzeczywistości
energia-synergia
dwóch świateł
odległych o milimetry kilometrów
lat świetlnych
bezwiednych
naturalnie połamanych
w miejscach bez końca i początku
na dobre życie... - bycie ...
czwartek, 3 stycznia 2008
na chwile przed jutrem
na chwile przed jutrem
stawiam pierwsze literki
na grząskim gruncie ciekawości
cicho, spokojnie, powoli,
żeby nikogo nie obudzić
nie przestraszyć
nie zagłuszyć
skulona w sobie
oddycham pół - słowem
pół - gestem
wystukując nieskładne rytmy
w zaciszu klawiatury...
stawiam pierwsze literki
na grząskim gruncie ciekawości
cicho, spokojnie, powoli,
żeby nikogo nie obudzić
nie przestraszyć
nie zagłuszyć
skulona w sobie
oddycham pół - słowem
pół - gestem
wystukując nieskładne rytmy
w zaciszu klawiatury...
Subskrybuj:
Posty (Atom)