sobota, 5 stycznia 2008

Wrocław

20:30
rynek
zostawiam tu odcisk swojego czasu
pomiędzy brukowaną uliczką
a placem utkanym z kwiatów
pomiędzy wiosną oczekiwań
a jesienią złudzeń
pomiędzy krótkim oddechem
a szybką myślą, że
może dziś się spełni...

20:40
rynek
na jednym z kafli została cisza
zamknięta w niecierpliwym stąpaniu
stóp moich ...

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Podoba mi się wprowadzenie, które pozornie jest jedynie opisem, a zmierza ku delikatnej i coraz bardziej rozbudowanej symbolice. Podział na godziny jest świetnym pomysłem.