czwartek, 26 czerwca 2008

Tryptyk bycia

...

natłok myśli
gorączka niepewności
dźwięk braku otwartości
ruchy na w pół głuche
oczy szeroko zamknięte
pasmo szumów
osiadłe na czerwonych paznokciach
mentlik zdarzeń
prowokacja wyobraźni
jad ciszy zaklęty w obojętności
niepokój czystego oddechu
kropla łzy

milimetr tajemnicy
osadzony na filarze pozoru

...

gruboskórny dotyk
odrętwiały z przerażenia język
nienazwany bólem krzyk
stłumiony głos
i oko czasu
stojące na straży znieczulenia

...

złamałam wszystkie kody
rozszyfrowałam Enigme Życia
zaklęłam Wszystkich Świętych
połknęłam obietnicę milczenia

jestem TU i TERAZ