Przesypuję czas
wiaderkami pomysłów
utkanymi z dziurawej
kieszeni wyobraźni
Układam warstwy istnienia
na statywie uczuć
tuż przy skrzyżowaniu
myśli moich
Podążam torem obiektywnie
niewytyczonym
Czasem tylko przysiadam
na zielonej ławce złudzeń
próbując odgadnąć tajemnicę
lini papilarnych
położonych wzdłuż drogi
do miejsca mojego
Przeznaczenia
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz